wtorek, 28 luty 2017

Interpelacja i odpowiedź w sprawie zapisu w książeczce zdrowia noworodka informacji o poczęciu - "po in vitro"

Do ministra zdrowia.

Szanowny Panie Ministrze,

w szpitalu na Dolnym Śląsku do książeczki zdrowia noworodka wpisano: „z in vitro”.

Dziewczynka urodziła się na początku stycznia. Jej rodzice ostatnie dwa lata leczyli niepłodność. Korzystali z – zamkniętego już – programu refundacyjnego in vitro.

Dziewczynka urodziła się zdrowa, szybko została wypisana do domu. Dopiero w domu jej rodzice zorientowali się, że w książeczce zdrowia ich dziecka wpisano informację „stan po IVF”, czyli „po in vitro”.

W czasie ciąży lekarze potrzebowali tej informacji – in vitro było wskazaniem do cięcia cesarskiego. Jednak po porodzie informacja o sposobie poczęcia niczemu nie służy.

Książeczka zdrowia towarzyszy dziecku do pełnoletności. Dostęp do niej mają dziesiątki osób: lekarze, pielęgniarki na szczepieniach, szkolne higienistki, pracownicy socjalni. Jej wzór obowiązuje od roku i nie ma prawnego wymogu, by wpisywać informacje o poczęciu. Metoda zapłodnienia pozaustrojowego nie wpływa na zdrowie i rozwój dziecka.

Niezrozumiałe jest, aby wbrew woli pacjentów ujawniać metodę poczęcia. Rodzice sami chcą zaplanować sposób, w jaki poinformują swoje dziecko o jego biologicznej historii. To, w jaki sposób dziecko zostało poczęte, to wyłącznie sprawa jego rodziców. Wpis do książeczki zdrowia o poczęciu z in vitro to stygmatyzacja dziecka.

Panie Ministrze, czy resort podejmie działania mające na celu zapobieganie stygmatyzacji dzieci poczętych metodą in vitro poprzez wpis o tej metodzie w książeczce zdrowia?

Zgłaszający: Monika Wielichowska

 

Odpowiedź na interpelację w sprawie zapisu w książeczce zdrowia noworodka informacji o poczęciu - "po in vitro"

Na wstępie pragnę poinformować, że w całej rozciągłości podzielam stanowisko Pani Poseł w przedmiotowej kwestii. Sposób poczęcia dziecka w żadnym wypadku nie powinien być odnotowany w Książeczce Zdrowia Dziecka. Informacja ta bowiem nie ma wpływu na sposób postępowania lekarskiego wobec dziecka. Nawet w sytuacjach zagrożenia zdrowia dziecka postępowanie medyczne powinno być takie samo, niezależnie od sposobu poczęcia.

Ponadto, na podstawie ustawy art. 30 ust.1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ( Dz. U. z 2012 r. poz.159 z późn. zm.) – Minister Zdrowia wydal rozporządzenie z dnia 9 listopada 2015 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. Załącznikiem do tego aktu wykonawczego jest wzór Książeczki Zdrowia Dziecka, określający zakres informacji zamieszczanych w tym dokumencie. Wśród zamieszczanych tam danych o dziecku nie ma delegacji do zapisu uprawniającego o sposobie poczęcia dziecka. To, w jaki sposób dziecko zostało poczęte jest wyłącznie sprawą jego rodziców, którzy sami podejmą w przyszłości decyzję kiedy i czy poinformują dziecko o sposobie jego poczęcia.

Jednocześnie uprzejmie informuję Panią Poseł, że jak dotąd, do Ministerstwa Zdrowia nie docierają informacje od rodziców, ani od innych podmiotów, na temat tego typu nieprawidłowych zachowań fachowych pracowników medycznych sprawujących opiekę nad dziećmi. Opisany przypadek należy traktować zatem jako incydentalny.

Niezależnie od tego, aby zapobiec powtórzeniu się podobnej sytuacji, Minister Zdrowia pisemnie zobowiąże dyrektorów wszystkich podmiotów leczniczych sprawujących opiekę nad dziećmi do zwrócenia szczególnej uwagi na respektowanie obowiązujących w tej materii regulacji prawnych.

Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko