czwartek, 22 grudzień 2016

Interpelacja i odpowiedź w sprawie złej sytuacji rybaków łowiących dorsza w strefie przybrzeżnej Morza Bałtyckiego

Do ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. 

Szanowny Panie Ministrze,

w związku z prostestami rybaków w kwietniu br. dotyczącymi zdecydowanie mniejszej, niż zwykle, ilości dorsza w strefie przybrzeżnej proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Segment jednostek o długości do 9,99 m w minionym roku odłowił mniej niż połowę swojej kwoty połowowej dorsza, który w największym stopniu decyduje o sytuacji ekonomicznej tego segmentu floty. Czy ministerstwo posiada plan, jak odbudować populację dorsza w strefie przybrzeżnej? Jeżeli tak, to jaki?
  2. Dorsz łowiony jest wyłącznie sprzętem stawnym, czyli netami, które są łatwo dostępne dla rosnącej w sposób niekontrolowany populacji fok. Straty powodowane przez foki, stanowią poważne zagrożenie dla funkcjonowania segmentu rybołówstwa przybrzeżnego. Czy ministerstwo ma w planach, bądź w razie pogarszania się sytuacji, weźmie pod uwagę możliwość ograniczenia populacji foki i kormorana czarnego, tak jak postulują to rybacy?
  3. Czy Ministerstwo rozważa, dyskutowane od wielu lat, wprowadzenie zakazu trałowania w strefie przybrzeżnej o szerokości 6 mil?
  4. Jak pokazała reakcja rybaków kutrowych na marcowe rozporządzenie administracji rybackiej o rozszerzeniu zakazu trałowania w strefie przybrzeżnej o szerokości 6 mil i zamknięciu całej Zatoki Gdańskiej dla jednostek trałowych powyżej 12 m, powyższy postulat jest kością niezgody pomiędzy dwoma grupami rybaków stosującymi różne narzędzia połowowe. Czy Ministerstwo w obliczu wyraźnego pogarszania się sytuacji jednej z tych grup planuje przedsięwziąć mediacje pomiędzy nimi i doprowadzić do konsensusu akceptowalnego przez obie strony i korzystnego z punktu widzenia gospodarki morskiej kraju?
  5. Jakie inne niż wymienione wyżej czynniki mogą wpływać na zmniejszoną populację dorsza, potwierdzoną wynikami badań dorszy bałtyckich prowadzonych podczas rejsu oceanograficzno-rybackiego statku r.v. Baltica w polskich obszarach morskich w lutym 2016 r.?

Zgłaszający: Norbert Obrycki, Tadeusz Aziewicz

 

Odpowiedź na interpelację w sprawie złej sytuacji rybaków łowiących dorsza w strefie przybrzeżnej Morza Bałtyckiego

Czy Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej posiada plan jak odbudować populację dorsza w strefie przybrzeżnej? Jeśli tak to jaki?

Na wstępie pragnę wyjaśnić, że Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, od momentu objęcia pełnionej funkcji podjął bardzo wiele działań wprowadzając w krajowym porządku prawnym rozwiązania zgodne z oczekiwaniami środowisk rybackich, w szczególności związanych z przeciwdziałaniem spadającej liczebności zasobów dorsza w Morzu Bałtyckim. W przeciwieństwie do rządu koalicji PO?PSL, który znając dobrze sytuację rybaków (zwłaszcza przybrzeżnych), oraz katastrofalny stan zasobów dorsza w Bałtyku, nie podjął jakichkolwiek działań, by tę sytuację zmienić.

Wprowadzane przez Komisję Europejską z roku na rok niewystarczające ograniczenia limitów połowowych dorsza są efektem złej polityki unijnej oraz bierności ówczesnych władz RP. Rząd PO-PSL od 2014 roku nie przygotował żadnego programu wsparcia dla rybaków przybrzeżnych, nie reagował też na tzw. połowy paszowe w celach przemysłowych, stanowiące jedną z głównych przyczyn zjawiska chudego dorsza (tzw. „paszowce” na masową skalę wyławiają gatunki pelagiczne stanowiące bazę pokarmową dorsza).

Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej od momentu powołania resortu jest w stałym kontakcie z komisarzem Karmenu Vellą odpowiedzialnym w UE za rybołówstwo. Komisarz Karmenu Velli jest stale informowana o katastrofalnej sytuacji odnośnie stanu ryb w Bałtyku i konieczność ograniczenia połowów paszowych. Ponadto, o konieczności ochrony dorsza i ryb pelagicznych resort przekonywał podczas swojej prezydencji Baltfish. Z bardzo stanowczym apelem utrzymania okresów zakazu połowu dorsza minister zwrócił się także do komisarza Velli, kiedy w lipcu KE wprowadziła regulacje znoszące ten zakaz.

Niezależnie od wyżej wskazanych działań podejmowanych na arenie międzynarodowej, Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej posiada plan odbudowy stanu zasobów dorsza w Morzu Bałtyckim. Jest to plan wieloletni obejmujący szereg działań przewidzianych na kolejne lata.

Problem z zasobami dorsza jest problemem ogólno-bałtyckim, dlatego wymagał on podjęcia odpowiedzialnych decyzji na forum Rady Ministrów UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa, gdzie zdecydowano o obniżce kwot połowowych obu stad dorsza na rok 2017 (wschodniego /podobszary 25-32/ o 25% i zachodniego /podobszary 22-24/ o 56%) w celu ochrony i umożliwienia odbudowy tych stad. Ponadto, Polska podchodząc odpowiedzialnie do zarządzania żywymi zasobami, zdecydowała się wprowadzić okres ochronny dla obu stad dorsza (dla dorsza wschodniego od dnia 1 lipca do dnia 31 sierpnia, dla dorsza zachodniego od dnia 15 lutego do dnia 31 marca) w oparciu o rozporządzenie Ministra Gospodarki Morskiej z dnia 16 września 2016 r. w sprawie wymiarów i okresów ochronnych organizmów morskich oraz szczegółowych warunków wykonywania rybołówstwa komercyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 1494, z późn. zm.). Należy podkreślić, że okres ochronny dorsza stada wschodniego, obowiązywać będzie w roku 2017.

W celu udzielenia wsparcia rybakom, którzy dotknięci zostaną ww. obniżką kwot połowowych dorsza na rok 2017, na podstawie rozporządzenia Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 16 września 2016 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania, wypłaty i zwrotu pomocy finansowej na realizację operacji w ramach Priorytetu 1. Promowanie rybołówstwa zrównoważonego środowiskowo, zasobooszczędnego, innowacyjnego, konkurencyjnego i opartego na wiedzy, zawartego w Programie Operacyjnym "Rybactwo i Morze" (Dz. U. z 2016r., poz. 1495), resort gospodarki morskiej umożliwił rybakom skorzystanie z szeregu działań rekompensujących im straty ekonomiczne związane z mniejszymi możliwościami połowowymi. Jednym z najbardziej oczekiwanych działań jest różnicowanie prowadzonej działalności, trwałe zaprzestanie działalności połowowej, czy tymczasowe zaprzestanie działalności połowowej.

Priorytetowym działaniem Ministerstwa jest wsparcie rybaków, zwłaszcza tych przybrzeżnych, którzy do tej pory nie byli objęci żadną pomocą za strony Unii. Dzięki staraniu administracji rybackiej również armatorzy łodzi o długości do 12 m, w czasie tymczasowego zawieszenia połowów będą otrzymywać od 1450 zł do 1550 zł za jeden dzień postoju (do 30 dni postojowych w roku, maksymalnie za 90 dni w całym okresie zawieszenia połowów). Wsparciem objęci też zostaną armatorzy większych statków rybackich, w sumie do 180 dni w całym okresie obowiązywania PO RYBY 2014-2020. Dodatkowo rybacy przybrzeżni będą uczestniczyć w „Ogólnokrajowym Programie Ochrony ekosystemu Morza Bałtyckiego, w szczególności strefy przybrzeżnej”, który polegać będzie m.in. na monitoringu stanu środowiska, obserwacji koncentracji młodocianych stadiów ryb oraz utrzymaniu środowiska w dobrym stanie, zgodnie z założeniami Ramowej Dyrektywy Morskiej.

Wierzę, że podjęte ww. kroki pozwolą na odbudowę stad dorsza w najbliższym czasie, a zaproponowane działania pomocowe w ramach PO RYBY 2014-2020 skierowane do rybaków pozwolą im na utrzymanie ekonomiki prowadzonej działalności połowowej.

Wobec powyższego warto przypomnieć, że rybacy mają także prawo do połowu innych gatunków ryb niż dorsz np. gatunków nielimitowanych (troć, ryby płaskie, leszcz, sandacz, okoń), a część z nich ma przyznaną kwotę połowową, gatunków limitowanych: łososia, śledzia i szprota. Na dzień 12 grudnia 2016 r. segment gospodarki rybackiej obejmujący łodzie do 9,99 m wyłowił 300 szt. łososia, 15058 szt. troci (więcej niż pozostałe segmenty naszej floty), 1122 t. storni, 729 t. śledzia, 500 t. dorsza i 2443 t. pozostałych gatunków ryb nielimitowanych.

Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej rozumie trudną sytuację rybaków wynikającą z bardzo niskiej populacji dorsza w polskich wodach przybrzeżnych. Istniejący stan rzeczy to skutek zbyt niskich limitów połowowych nakładanych przez UE, co w konsekwencji prowadzi do przełowienia obu stad dorsza w Bałtyku i uniemożliwienia jego naturalnej odbudowy. Mając powyższe na uwadze, resort gospodarki morskiej podejmuje wszelkie niezbędne działania mające na celu zmianę szkodliwej (w perspektywie długoletniej) dla gospodarki rybackiej polityki.

Czy Ministerstwo ma w planach, bądź w razie pogorszania się sytuacji, weźmie pod uwagę możliwość ograniczenia populacji foki i kormorana czarnego, tak jak postulują rybacy?

Polscy rybacy zgłaszają wiele problemów spowodowanych niszczeniem połowów i narzędzi połowowych przez foki. Przez wiele lat, praktycznie do końca XX w., liczba fok obserwowanych w polskich obszarach morskich była na tyle niska, że konflikt między aktywnością fok a połowami rybackimi praktycznie nie występował. Jednakże, od początku XXI wieku liczba fok, zwłaszcza fok szarych, w obszarze Morza Bałtyckiego zaczęła systematycznie rosnąć. Okoliczność ta spowodowała zjawisko przemieszczania się fok z ich siedlisk na północy Bałtyku, głównie z obszarów morskich Szwecji, Finlandii i Estonii, gdzie zagęszczenie fok bardzo wzrosło, na południe. W Polsce stałe siedlisko fok zaobserwowano początkowo na piaszczystych ławicach w okolicy Ujścia Wisły. Obecnie foki w znaczącej liczbie notowane są już na całym polskim wybrzeżu, chociaż nadal najwyższa liczebność notowana jest przy Ujściu Wisły. Wzrost liczebności fok na południowym Bałtyku doprowadził do wystąpienia, także w Polsce, zjawiska niszczenia przez te zwierzęta narzędzi połowowych oraz złowionych ryb (w Szwecji i Finlandii analogiczny konflikt między fokami a rybakami występował od dawna). W ciągu ostatnich lat (2014-2016) konflikt ten bardzo się nasilił. Administracja nie posiada całościowych danych o szkodach powodowanych prze foki, gdyż raporty na ten temat są zgłaszane dobrowolnie przez rybaków, głównie w dziennikach połowowych i raportach miesięcznych, przekazywanych do Centrum Monitorowania Rybołówstwa, w związku z czym nie każdy przypadek jest odnotowywany. Początkowo zgłaszane straty dotyczyły tylko obszaru Zatoki Gdańskiej, gdzie lokalnie niektórzy rybacy tracili przez aktywność fok nawet ponad 50% rocznego połowu ryb łososiowatych, a straty dotyczyły również połowów dorsza i śledzia. Ponadto, w latach 2014 i 2015 zgłoszono kilkadziesiąt przypadków zniszczenia przez foki stawnych narzędzi połowowych. Natomiast już w styczniu 2016 r., administracja otrzymała alarmujące zgłoszenia o dużych stratach, zwłaszcza ryb łososiowatych z obszaru Zatoki Gdańskiej.

Odnosząc się do szkód czynionych przez populację kormorana, należy podkreślić, że żeruje on na narybku ryb wartościowych gospodarczo, ograniczając ich dostępność dla rybaków w przyszłości.

W związku z powyższym, wprowadzony został system rekompensat za szkody powodowane w połowach ryb przez ssaki morskie i ptaki chronione, w ramach ww. rozporządzenia Priorytetu 1. Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze” na lata 2104-2020.

Nawiązując do sugestii ograniczania liczebności fok i kormoranów, uprzejmie informuję, że podmiotem odpowiedzialnym za umożliwienie takich działań jest resort środowiska. Minister właściwy do spraw rybołówstwa wielokrotnie poruszał ten temat na spotkaniach z Ministrem Środowiska.

Czy Ministerstwo rozważa, dyskutowane od wielu lat, wprowadzenie zakazu trałowania w strefie przybrzeżnej o szerokości 6 Mm?

Mając na celu ochronę drobnego rybołówstwa przybrzeżnego, w uzgodnieniu ze środowiskiem rybackim wprowadzono strefę wolną od połowów trałowych, na gruncie przepisów rozporządzenia Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 16.09.2016 r. w sprawie wymiarów i okresów ochronnych organizmów morskich oraz szczegółowych warunków wykonywania rybołówstwa komercyjnego. Zgodnie z § 9 rozporządzenia rybołówstwo komercyjnego przy użyciu statków rybackich prowadzących połowy przy użyciu narzędzi połowowych włóczonych lub ciągnionych prowadzi się:

  1. w odległości co najmniej 6 Mm od linii podstawowej – od zachodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej do południka 18°00 E;
  2. w odległości co najmniej 3 Mm od linii podstawowej – od południka 18°00 E do trawersu latarni morskiej w Jastarni od strony otwartego Morza Bałtyckiego;
  3. na głębokościach większych niż 25 m – od trawersu latarni morskiej w Jastarni od strony Morza Bałtyckiego do trawersu latarni morskiej w Helu od strony Morza Bałtyckiego;
  4. na wschód od linii łączącej trawers latarni morskiej w Helu (54° 36,0' N 18° 48, 8 E) z pławą ZS (54° 26,5' N 18° 57, 6' E) i głowicą wschodniego falochronu ujścia Wisły w rejonie Świbna (54° 21,7' N 18° 57, 3' E);
  5. w odległości co najmniej 4 Mm od linii podstawowej – od Ujścia Wisły w rejonie Świbna do wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej.

Ograniczenia stosowania aktywnych narzędzi połowowych na wodach przybrzeżnych jest odpowiedzią na szereg postulatów środowiska rybackiego, które od wielu lat wskazuje, że prowadzenie połowów trałowych na tych wodach przynosi negatywne skutki dla stanu zasobów cennych gospodarczo ryb.

Ponadto, zastosowane ograniczenia mają na celu rozwiązanie problemu w zakresie konfliktu pomiędzy sektorem rybołówstwa przybrzeżnego (rybołówstwa prowadzonego narzędziami stawnymi) a rybołówstwem w większej skali tzw. czynnym, używającym narzędzi połowowych ciągnionych i włóczonych (trałowych). Rybacy przybrzeżni wskazywali na niszczenie sieci stawnych przez jednostki trałujące, nadmierny wpływ połowów trałowych na populacje młodych ryb, które uważane są przez rybaków za jeden z czynników powodujących zły stan zasobów, głównie stad dorsza.

Jakie inne niż wymienione wyżej czynniki mogą wpływać na zmniejszoną populację dorsza, potwierdzoną wynikami badań dorszy bałtyckich prowadzonych podczas rejsu oceanograficzno-rybackiego statku r.v. Baltica w polskich obszarach morskich w lutym 2016?

Istotną rolę znacząco wpływającą na stan populacji dorsza odgrywają pozostałe czynniki środowiskowe, które są niezależne od działalności rybaków na morzu. Są to np. zasolenie Morza Bałtyckiego, zmiany klimatu, czy występowanie stref beztlenowych. Sprawa złej kondycji dorsza ma charakter wielowymiarowy i jest również związana m.in. z ok. dziesięciokrotnym wzrostem populacji fok w Morzu Bałtyckim w ostatniej dekadzie. W efekcie, spowodowało to wzrost zapasożycenia dorsza nicieniami przenoszonymi przez foki, a w konsekwencji pogorszenie się jakości dorsza i możliwości reprodukcyjnych. Na w/w czynniki, działalność prowadzona przez rybaków nie ma wpływu.

Odpowiadający: minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk