środa, 25 październik 2017

Ponadpartyjny pakt dla zdrowia

Plan zwiększenia wydatków publicznych na ochronę zdrowia do 6% PKB

Platforma Obywatelska proponuje ponadpartyjny pakt dla zdrowia – zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6% PKB w ciągu 4 lat, bez podnoszenia podatków. To porozumienie, które będzie honorowane przez partie polityczne obecne w Parlamencie, ale które będzie zawierane przy współudziale przedstawicieli zawodów medycznych, które dzisiaj protestują ale także przy współudziale organizacji pacjentów, bo to dla nich te zmiany w efekcie muszą być korzystne.

Należy odstawić politykę od zdrowia i usiąść przy wspólnym stole. Parlament jest dobrym miejscem do tego, żeby między klubami parlamentarnymi, z zaproszonymi gośćmi ze strony pacjentów, lekarzy i innych zawodów medycznych usiąść i rozmawiać o radykalnej i szybkiej naprawie systemu ochrony zdrowia.

W sprawie systemu ochrony zdrowia nie ma miejsca na politykowanie, jest miejsce tylko na poważną rozmowę, ponieważ za chwilę ten system będzie w zapaści. Dziś do rozwiązania jest problem głodujących od 22 dni ludzi. To bardzo niebezpieczny moment. Jeżeli rząd PiS tego nie widzi, to znaczy, że nie ma kontaktu z rzeczywistością.

Dajemy rządowi szanse i rozwiązania, na które oni nie wpadli. Chcemy wspólnie wziąć odpowiedzialność za naprawę systemu ochrony zdrowia z którą obecny rząd sobie nie radzi. Zdrowie musi stać się priorytetem dla wszystkich, dla rządzących dzisiaj i rządzących w przyszłości.

Według danych Eurostatu łączne wydatki publiczne na ochronę zdrowia w naszym kraju wynoszą 4,7% PKB (dane za 2015 rok). Niższe niż u nas są w 5 krajach Unii Europejskiej: na Cyprze (2,6% PKB), Łotwie (3,8% PKB), w Rumunii (4,2% PKB), Grecji (4,5% PKB) i Luksemburgu (4,6% PKB). Kraje Unii Europejskiej wydają ze środków publicznych na ochronę zdrowia przeciętnie 6,3% PKB, w tym kraje naszego regionu 5,7% PKB (w obu przypadkach średnia arytmetyczna). Na bazie tego porównania można pokusić się o twierdzenie, że w średnim okresie, czyli w perspektywie najbliższych lat, za uzasadniony (i osiągalny) można uznać wzrost nakładów na ochronę zdrowia ze środków publicznych do co najwyżej 6% PKB – zwłaszcza, że polskie społeczeństwo jest wciąż jeszcze relatywnie młode (jakkolwiek bardzo szybko się starzeje). Mniej więcej taki poziom wydatków publicznych na ten cel ma Hiszpania i Portugalia (6,2% PKB), niższy zaś 11 krajów UE, w tym 6 państw z naszego regionu.

Zwiększenie wydatków publicznych na ochronę zdrowia z 4,7% PKB do 6% PKB wymagałoby znalezienia dodatkowego źródła ich finansowania na kwotę 26,7 mld zł (w warunkach 2018 r.). Platforma Obywatelska jest gotowa do ponadpartyjnego porozumienia mającego na celu zwiększenie wydatków publicznych na ochronę zdrowia do 6% PKB w perspektywie 2021 roku, czyli w ciągu 4 lat. Połowa tego okresu przypadnie na rządy PiS, a połowa na następny rząd. Takie rozłożenie w czasie będzie oznaczać konieczność wygospodarowania w każdym kolejnym budżecie przeciętnie blisko 6,7 mld zł dodatkowych środków na ochronę zdrowia. Dla porównania, cały przyszłoroczny budżet, którym ma dysponować minister zdrowia (część 46 budżetu), to niecałe 5,1 mld zł. W porównaniu do br. ma się on zwiększyć o 142 mln zł. Innymi słowy, jeśli PiS przystanie na porozumienie proponowane przez Platformę, coroczne wzrosty wydatków z budżetu na ochronę zdrowia będą musiały być ponad 47-krotnie większe od wzrostu budżetu ministra zdrowia, który rząd zaplanował na przyszły rok.

Platforma Obywatelska będzie przekonywać polityków PiS do uznania ochrony zdrowia Polaków za priorytet. Jak dotychczas, nim nie jest. Z budżetu ministra zdrowia na dział „Ochrona zdrowia” planuje się w przyszłym roku przeznaczyć kwotę niecałych 3,2 mld zł, czyli tylko o 125 mln zł więcej niż w br. Oczywiście, wydatki na ochronę zdrowia można też znaleźć w częściach budżetu, których dysponentami są inni ministrowie niż minister zdrowia. Ale te wydatki mają być cięte (np. w budżecie MON z 241 mln do 173 mln). Łącznie we wszystkich pozycjach budżetu na 2018 r. na dział „Ochrona zdrowia” przewiduje się niecałe 7,3 mld zł wobec 7,4 mld zł w br.

Wzrost wydatków publicznych na ochronę zdrowia nie może odbyć się kosztem zarobków ciężko pracujących Polaków. Platforma Obywatelska sprzeciwia się podniesieniu składki na Narodowy Fundusz Zdrowia, która już pochłania 9% dochodów pracowników.

Trzeba znaleźć źródło finansowania wzrostu wydatków na ochronę zdrowia alternatywne wobec podniesienia składki na NFZ. Powinno być ono możliwie stabilne i pozbawione uznaniowości. Ten warunek spełniają dochody budżetu z akcyzy od używek: alkoholu i papierosów, a od przyszłego roku także płynu do papierosów elektronicznych i tzw. nowatorskich wyrobów tytoniowych. Przeznaczenie większości dochodów budżetu z akcyzy od używek na ochronę zdrowia ma też inne uzasadnienie: używki te są przyczyną wielu chorób.

Według „Sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2016 r.”, z akcyzy na wyroby tytoniowe trafiło do budżetu w ub. roku 18,5 mld zł, a z akcyzy od wyrobów alkoholowych 11,6 mld zł, czyli łącznie z obu tych źródeł 30,1 mld zł, co odpowiada ponad 1,6% PKB. Dochody te z naddatkiem wystarczają, żeby pokryć wzrost wydatków publicznych na zdrowie do 6% PKB.

Źródłem oszczędności pozwalających sfinansować zwiększenie wydatków publicznych na ochronę zdrowia może i powinno być zachęcenie Polaków do dłuższej aktywności zawodowej. Platforma Obywatelska przygotowała projekt ustawy „aktywny senior”, zachęcającej osoby osiągające wiek emerytalny do opóźnienia przejścia na emeryturę, a emerytów do zarobkowania.

W projekcie Ustawy budżetowej na rok 2018 rząd twierdzi, że uszczelnienie podatku VAT przyniesie w przyszłym roku 10,8 mld zł dodatkowych dochodów do budżetu, a podatków PIT i CIT 1,7 mld zł. Te szacunki pozwalają rządowi zwiększyć wydatki budżetu planowane na 2018 rok o 12,5 mld zł ponad poziom wynikający ze stabilizującej reguły wydatkowej. Gdyby owe szacunki były rzetelne, a jednocześnie PiS przyjął propozycję Platformy uznania ochrony zdrowia za ponadpartyjny priorytet, to całość kwoty wzrostu wydatków budżetu ponad regułę powinna zostać przeznaczona na ochronę zdrowia. Jako że na podstawie założeń odnośnie do dynamiki prywatnej konsumpcji przyjętych w projekcie ustawy budżetowej można oceniać, że szacunki dochodów budżetu z uszczelnienia VAT są zawyżone o przynajmniej 7,4 mld zł, to rząd o taką kwotę powinien obniżyć limit wydatków budżetu. Jeśli tego nie zrobi, to po raz kolejny złamie obowiązujące w Polsce prawo. Jednocześnie w tym obniżonym limicie powinno znaleźć się co najmniej 6,7 mld zł dodatkowych wydatków na ochronę zdrowia.

Kontynuowanie przez PiS polityki szybkiego zadłużania państwa grozi tym, że nie będzie jakiejkolwiek przestrzeni do zwiększenia wydatków publicznych na ochronę zdrowia także po utracie władzy przez tę partię, bo trzeba będzie szukać oszczędności na obsługę zaciągniętych przez nią długów. W 2016 r. pod względem skali zwiększania zadłużania państwa rząd PiS wyprzedzały w Unii Europejskiej rządy tylko dwóch krajów: Łotwy i Bułgarii. Od br. rząd PiS jest niechlubnym liderem w UE, a w następnym roku ma się jeszcze umocnić na tej pozycji. W stosunku do 2015 roku dług publiczny ma zwiększyć się o 3,1% PKB. Komisja Europejska jest bardziej pesymistyczna i ocenia, że wzrośnie on o 4,3% PKB. Przeciętnie w UE dług publiczny spadnie o 2,9% PKB, a w Niemczech, czy Holandii, odpowiednio, o 7,9 i 8% PKB. Gdyby PiS nie porzucił ścieżki redukcji zadłużenia z Wieloletniego Planu Finansowego Państwa przyjętego przez rząd Platformy w kwietniu 2015 r., to i u nas dług publiczny by spadł – o 2,6% PKB, a więc podobnie, jak w innych krajach UE. Spadek ten mógłby przy tym być głębszy, bo prognozę tę budowano przy założeniu: mniej sprzyjającej koniunktury za granicą, w szczególności nieco wolniejszego wzrostu w UE (w 2018 r. miało ono wynieść 1,7, a nie – jak zakłada się w budżecie na przyszły rok – 1,9%), wyższych stóp procentowych NBP (w 2018 r. miały one wzrosnąć do 3,3%, podczas gdy w założeniach do budżetu przyjęto 2,3%), większych inwestycji publicznych oraz powrotu stawek VAT do poziomów sprzed ich podwyżki (w przypadku podstawowej stawki do 22% wobec obecnych 23%).

Platforma Obywatelska wskazuje pozycje w przyszłorocznym budżecie pozwalające na wygospodarowanie oszczędności niezbędnych do zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia o co najmniej 6,7 mld zł. Można je uzyskać, w szczególności z: 

  • rezygnacji z projektu budowy strzelnic w każdym powiecie (do 2,6 mld zł);  
  • ograniczenia wydatków na tzw. restrukturyzację górnictwa (do 1,6 mld zł); 
  • zakupu samolotu dla VIP-ów (809 mln zł);
  • rozwiązania Wojsk Obrony Terytorialnej (568 mln);  
  • zamrożenia na poziomie z 2017 r. wydatków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz urzędów naczelnych organów władzy państwowej i kontroli (363 mln zł);
  • obcięcia dotacji do Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” (285 mln zł);  
  • rozwiązania rezerwy na pokrycie kosztów organizacji i funkcjonowania Krajowego Zasobu Nieruchomości (125 mln zł); 
  • przejrzenia innych rezerw celowych (w samym dziale „Obrona Narodowa” do 435 mln zł); 
  • zamrożenia na poziomie z 2017 r. wydatków ABW, CBA i BOR (114 mln); 
  • zamrożenia na poziomie z 2017 r. części budżetu, której dysponentem jest minister spraw zagranicznych (95 mln zł); 
  • przeglądu wzrostu dotacji do różnych fundacji i stowarzyszeń współpracujących z ministerstwami (jeśli wziąć pod uwagę tylko dwie części budżetu: obronę narodową i gospodarkę, to dotacje te mają zwiększyć się o 45 mln zł).

 

Radykalne zwiększenie wydatków publicznych na ochronę zdrowia wymaga radykalnych zmian organizacyjnych w ochronie zdrowia, które podniosą efektywność tych wydatków. Platforma Obywatelska jest otwarta na propozycje rządu odnośnie do innych oszczędności pozwalających na zwiększenie wydatków publicznych na ochronę zdrowia o 6,7 mld zł w przyszłym roku.