poniedziałek, 27 marzec 2017

Interpelacja nr 11442 w sprawie wystąpień na polskich uczelniach działaczki pro-life

Szanowny Panie Ministrze,

w ubiegłym tygodniu w Polsce gościła Rebecca Kiessling, amerykańska działaczka pro-life, której działalność skierowana jest na doprowadzenie do całkowitego zakazu dokonywania aborcji wobec nienarodzonych – również poczętych w wyniku gwałtu.

Działaczka pro-life przybyła do Polski na zaproszenie Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”, który próbuje od roku przeforsować w Sejmie ustawę całkowicie zakazującą aborcji.

Nie została ona zaproszona przez uczelnie i nie miała brać udziału w debatach o charakterze akademickim, podczas których doszłoby do wymiany różnorodnych argumentów. Pani Rebecca Kiessling przybyła do Polski w konkretnym celu, o którym wcześniej poinformowała na swojej stronie internetowej. Pani Kiessling zjawiła się w Polsce, aby swoimi wystąpieniami wesprzeć Instytut „Ordo Iuris” w dążeniach do wykreślenia z ustawy uchwalonej w 1993 roku możliwości legalnego przerwania ciąży w przypadku, gdy jest ona wynikiem gwałtu.

W takim przypadku ciężko mówić o dyskusji akademickiej. Wystąpienia pani Kiessling miały formę promowania określonego stanowiska światopoglądowego. Dlatego niezrozumiałym jest, dlaczego spotkania z panią Kiessling zorganizowano na uczelniach. Jeśli Instytut „Ordo Iuris” zaprosił do Polski amerykańską działaczkę pro-life, aby opowiedziała o swoich doświadczeniach, powinien na tę okoliczność wynająć prywatną salę.

Uniwersytety nie są miejscem do promowania nienaukowych treści, które nie mają oparcia w rzetelnych badaniach. Uczelnie nie są miejscem działalności lobbystycznej, służącej zmianie ustawodawstwa. W murach uczelni prowadzone są akademickie debaty, których podstawą są krytyczne rozważania i wymiana poglądów.

Dlatego tym bardziej niezrozumiałe jest stanowisko Pana Ministra dotyczące wolności słowa na polskich uczelniach. Uczelniom, które odmówiły spotkań z panią Kiessling, zarzucił Pan Minister cenzurę oraz brak szacunku dla wolności myśli i pluralizmu. A jest dokładnie odwrotnie - uczelnie, które sprzeciwiły się wykładom działaczki pro-life, zrobiły to w obronie wolności myśli i wbrew ideologicznemu dyktatowi.

Panie Ministrze, proszę o odpowiedź na następujące pytania:

Na jakiej podstawie polskie uczelnie miałyby organizować wystąpienia działaczki pro-life, jawnie walczącej o całkowity zakaz aborcji?

Czy uważa Pan Minister, że polskie uniwersytety to odpowiednie miejsca na prowadzenie działalności lobbystycznej?

Dlaczego uczelnie miałyby zostać wykorzystane do promowania nienaukowych treści, którym brak oparcia w rzetelnych badaniach?

Z wyrazami szacunku,

MONIKA WIELICHOWSKA 

Poseł na Sejm RP 

 

Odpowiedź: 

Warszawa, 13-04-2017

Szanowny Panie Marszałku,

odpowiadając na interpelację złożoną przez poseł Monikę Wielichowską (nr 11442), w sprawie wystąpień na polskich uczelniach Pani Rebecci Kiessling, uprzejmie proszę o przyjęcie stanowiska w sprawie.

W myśl art. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2016 r. poz. 1842, z późn. zm.) uczelnie są autonomiczne we wszystkich obszarach swojego działania na zasadach określonych w ustawie i działają jako samodzielne i niezależne jednostki organizacyjne, a z punktu widzenia zasad ich organizacji i funkcjonowania mają charakter samorządny i korporacyjny. Organy uczelni nie są organizacyjnie ani też służbowo podporządkowane żadnemu organowi administracji publicznej.

Autonomia akademicka jest najważniejszą i nienaruszalną zasadą działania szkół wyższych w Polsce, która wyraża się także poprzez prawo do przyjmowania wewnętrznych regulacji określających sposób działania uczelni, w tym warunków organizowania spotkań, debat, konferencji czy wykładów. Podejmowane przez ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego działania nie mogą w żaden sposób naruszać zasad tej autonomii, ustanowionej w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Mając na względzie istniejące uwarunkowania prawne, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie podejmował żadnych czynności, które mogłyby zostać uznane za próbę ingerencji w sferę niezależności akademickiej. Z uwagi na charakter sprawy, przedstawione zostało jedynie Stanowisko dotyczące wolności słowa na polskich uczelniach.

Przekazując powyższe pragnę podkreślić, iż dostrzegam potrzebę działania na rzecz kształtowania dobrych praktyk, które pomogą uczelniom dbać o zachowanie bezstronności przy zabieraniu głosu w doniosłych społecznie sprawach, zgodnie z najlepszymi tradycjami uniwersyteckimi.

Łączę wyrazy szacunku, 

podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Teresa Czerwińska