piątek, 20 październik 2017

Interpelacja nr 16412 w sprawie stanowiska rządu do rekomendacji Komitetu Praw Człowieka ONZ dotyczącego karania kobiet za aborcję z powodu gwałtu i upośledzenia płodu oraz wykreślenia zapisów chroniących kobiety

Do Prezes Rady Ministrów: 

Szanowna Pani Premier,

w mediach pojawiła się informacja, o tym że rząd krytycznie odniósł się do wytycznych Komitetu Praw Człowieka ONZ dotyczących stosowania aborcji w krajach członkowskich, które zostały zapisane w opublikowanym w lipcu 2017 roku projekcie tzw. Komentarza Ogólnego do art. 6 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, który dotyczy prawa do życia.

Media donoszą, że rząd wystąpił do Komitetu Praw Człowieka ONZ, aby przestał chronić prawo do aborcji w przypadku ciąży z gwałtu, poważnego uszkodzenia płodu lub zagrożenia cierpieniem kobiety. Rząd postuluje także o wykreślenie zakazu karania kobiety za nielegalną aborcję.

Pani Premier, może Pani zatrzymać eskalację sporów i światopoglądowego zamieszania. To od Pani, i od wszystkich polityków wymaga się szacunku zarówno dla obywateli, którzy wyznają wartości konserwatywne, jak i dla tych obywateli z poglądami liberalnymi, bo każde demokratyczne, neutralne światopoglądowe państwo musi szanować poglądy każdego obywatela. A to oznacza, że w polityce i w życiu społecznym wartością jest nie wojna, lecz mądry kompromis. Pani kompromisu nie szuka. Pani z kobietami jest na wojnie i wytacza przeciwko kobietom coraz cięższe działa.

Pani Premier, Polki są mądre, odpowiedzialne i nowoczesne, potrafią podejmować decyzje w swoim życiu.

Polki mają prawa, które Pani i rząd, którym Pani kieruje, zabiera pomimo tego, że kobiety się zjednoczyły i zbuntowały w Czarnym Proteście, kiedy Prawo i Sprawiedliwość chciało zlikwidować kompromis aborcyjny.

Pani Premier, nie można prawem nakazać, by rodziły dzieci poczęte w wyniku gwałtu.

Pani Premier, twierdzenie, że całkowity zakaz aborcji rozwiąże problem niechcianych ciąż, to jak wyrzucenie rachunku do kosza, co ma sprawić, że zniknie zobowiązanie.

Promujecie środki na erekcję dla mężczyzn, zabraliście dostępność bez recepty do antykoncepcji awaryjnej, promujecie klauzulę sumienia w gabinetach lekarskich i aptekach, nie realizujecie zapisów konwencji antyprzemocowej, zlikwidowaliście wysokie standardy opieki okołoporodowej, zabieracie dofinansowanie kobiecym organizacjom pozarządowym, Policja wchodząc do siedzib kobiecych NGO i rekwirując komputery, dokumenty i akta osobowe, paraliżuje ich działalność. Zlikwidowała Pani rządowe finansowanie programu in vitro. Zamiast in vitro proponuje Pani kobietom, rodzinom kalendarzyk małżeński.

Edukacja seksualna w szkołach nie istnieje. Według jednej z pań ekspertek z MEN-u należy zweryfikować życie prywatne nauczycieli, bo nauczyciele laiccy, rozwiedzeni czy żyjący w związkach partnerskich mogą negatywnie wpływać na postawy uczniów. Według tej samej pani ekspertki pomocny w weryfikacji byłby system donosicielstwa, bo życie prywatne nauczycieli powinno budzić zainteresowanie wszystkich. To ta sama pani ekspertka, która twierdzi, że jedyną formą antykoncepcji jest kalendarzyk. To ta sama pani ekspertka, która mówi, że kobieta nie powinna rezygnować z dobroczynnego działania spermy, bo zachoruje, i że stosowanie prezerwatywy i stosunek przerywany powodują raka piersi.

Pani Premier, proszę o odpowiedź na następujące pytania:

1. Czy postulaty o zaprzestaniu chronienia prawa do aborcji w przypadku ciąży z gwałtu, poważnego uszkodzenia płodu lub zagrożenia cierpieniem kobiety, oraz postulat o wykreśleniu zakazu karania kobiety za nielegalną aborcję są oficjalnym stanowiskiem rządu?

2. Dlaczego o stanowisku rządu dowiadujemy się z mediów?

3. Jeśli ta odpowiedź jest stanowiskiem rządu, na którego czele stoi Pani Premier - kobieta - to dlaczego w sposób przedmiotowy traktuje Pani kobiety w Polsce? Dlaczego chce Pani zmusić kobiety do heroizmu?

4. Raport Amnesty International, w wielkim skrócie, mówi, że zaostrzenie prawa będzie prowadzić do naruszeń praw człowieka. Czy zapisy Raportu Amnesty International jest Pani znany?

5. Czy chce Pani, aby każda kobieta, która będzie miała komplikacje podczas ciąży czy też poroni, była traktowana jako potencjalna kryminalistka?

6. Czy chce Pani, aby ciążę w Polsce zamiast lekarza prowadził prokurator?

7. Czy ma Pani świadomość, że działania Pani i rządu, na którego czele Pani stoi, wpisują się w rozszerzenie podziemia aborcyjnego?

Z wyrazami szacunku

MONIKA WIELICHOWSKA

Poseł na Sejm RP 

 

Odpowiedź: 

Szanowny Panie Marszałku,

w odpowiedzi na interpelację nr 16412 Poseł Moniki Wielichowskiej w sprawie stanowiska rządu do rekomendacji Komitetu Praw Człowieka ONZ dotyczącego karania kobiet za aborcję z powodu gwałtu i upośledzenia płodu oraz wykreślenia zapisów chroniących kobiety, z upoważnienia Prezes Rady Ministrów, uprzejmie informuję, co następuje.

W październiku br. Polska złożyła uwagi do komentarza Komitetu Praw Człowieka do artykułu 6. Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych - „prawo do życia”. Proces przygotowania uwag strony polskiej do komentarza koordynowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Podstawowym założeniem stanowiska RP było podkreślenie, że ochrona życia ludzkiego dotyczyć powinna wszystkich jego etapów, a zatem także okresu prenatalnego. Ponadto, jednoznacznie zaznaczono, że „prawo do życia” nie może być interpretowane jedynie jako obowiązek ochrony życia kobiety, ale także jako obowiązek ochrony życia dziecka w fazie prenatalnej oraz, że zgodnie z rozwiązaniami przyjętymi na gruncie prawa międzynarodowego, kwestie dotyczące dopuszczalności aborcji pozostają w wyłącznej gestii państw stron i nie podlegają kompetencji Komitetu.

Stanowisko zaprezentowane przez RP znajduje odzwierciedlenie zarówno na gruncie prawa polskiego, w tym polskiej Konstytucji, jak i międzynarodowego: np. w art. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności – dotyczącym prawa do życia oraz Konwencji o prawach dziecka, wskazującej na potrzebę szczególnej opieki nad dzieckiem zarówno przed, jak i po jego narodzeniu.

Zapewniam, że rząd szanuje wszystkich obywateli naszego kraju, niezależnie od ich światopoglądu. Uprzejmie informuję również, że rząd nie prowadzi żadnych prac nad zmianą tzw. ustawy antyaborcyjnej. Rząd jest natomiast autorem kompleksowego programu wsparcia dla rodzin „Za życiem”, który przewiduje, między innymi, pomoc dla kobiet w okresie ciąży (w tym powikłanej), porodu i połogu oraz rozwój wsparcia dla matek z małoletnimi dziećmi. Program zapewnia podniesienie jakości i dostępności świadczeń opieki zdrowotnej, zwiększenie efektywności i dostępności do rehabilitacji dzieci, u których zdiagnozowano ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu, powstałych w prenatalnym okresie rozwoju lub w czasie porodu.

Wiadomo, że akcje zbierania podpisów pod projektem ustawy zakazującej przerywania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenia płodu oraz nieuleczalne choroby zagrażające jego życiu prowadzi Inicjatywa obywatelska #ZATRZYMAJABORCJE. Z kolei swój projekt ustawy liberalizującej możliwość dokonania aborcji przygotował komitet „Ratujmy Kobiety 2017”.

Oba projekty to inicjatywy społeczne a nie rządowe.

Z poważaniem

Beata Kempa