wtorek, 12 czerwiec 2018

Gabinet Cieni 12 czerwca 2018

Na swoim wtorkowym posiedzeniu Gabinet Cieni zajął się własnym projektem ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, realizując tym samym zapowiedź złożoną na wcześniejszym, wyjazdowym posiedzeniu Gabinetu w Lublinie. 

Wydarzenia ostatnich trzech lat – w tym niedawne burdy na stadionie Lecha w Poznaniu, podczas ostatniego meczy Ekstraklasy - wskazują, że konieczne jest zaostrzenie przepisów. Rząd PiS-u najwyraźniej nie chce walczyć z kibolami i przestępcami stadionowymi. Na odwrót: przez ostatnie trzy lata stwarzał atmosferę, w której kibole mogą czuć się bezkarni: słowa premiera o kultywowaniu przez kibiców „tradycji Żołnierzy Wyklętych”, poręczenia min. Beaty Kempy dla „Starucha”. We wspomnianym Poznaniu poseł PiS Dziuba poręczył za tzw. gniazdowego (czyli nieformalnego przywódcę kibiców na meczu).

Gabinet Cieni proponuje następujące zmiany w prawie:  

- wprowadzenie instytucji dożywotniego zakazu stadionowego za recydywę (rozumianą jako ponownie wtargnie na boisko, wniesienie lub rozpalenie racy, rzucenie jej na murawę, zakrywanie twarz w celu uniemożliwienia identyfikacji – popełnione w ciągu dwóch lat od podobnego wykroczenia); 

- wprowadzenie kar za „pomocnictwo” ze strony służb ochrony we wnoszeniu rac i niebezpiecznych przedmiotów. Istnieją mocne podejrzenia, że właśnie w ten sposób race dostają się na stadiony – bo dostawy cateringu nie przechodzą kontroli pirotechnicznej. Takie pomocnictwo powinno być karane grzywną, a w przypadku pracowników ochrony – taka osoba mogłaby zostać skazana na zakaz wykonywania zawodu związanego z organizacją imprez masowych – od 1 roku do 5 lat.

Projekt ustawy Gabinetu Cieni wzmacnia również uprawnienia organizatora: za niestosowanie się do poleceń stewardów kibice mogliby być karani grzywną do 10 tys.

Gabinet Cieni zajął się propozycją podniesienia wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę i minimalnej stawki godzinowej. Gabinet odnotował, że nawet wewnątrz rządu nie ma zgody w tej kwestii. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce, by płaca minimalna wzrosła do 2250 zł (obecnie wynosi 2100). Przeciwko takiej podwyżce protestuje jednak Ministerstwo Finansów. Gabinet Cieni odnotował, że wzrost wydajności pracy jest (w ujęciu procentowym) niższy niż wzrost płacy minimalnej. 

Gabinet Cieni zajął się także rządowym projektem ustawy o restrukturyzacji podmiotów rolniczych (np. gospodarstw rolnych, które wpadły w pętlę zadłużenia). Projekt przewiduje, że rolnik, który ma problemy ze spłatą zadłużenia, będzie mógł przekazać całe swoje gospodarstwo do Krajowego Ośrodka Wsparcia dla rolnictwa (z inwentarzem, majątkiem ruchomym i cały, zadłużeniem), po czym dzierżawić je, płacąc czynsz, po to, by mieć ewentualną możliwość odkupienia tego majątku po 20 latach dzierżawy. Takie kontrowersyjne rozwiązanie – w ocenie Gabinetu – nie rozwiąże żadnego problemu (strukturalnych przyczyn zadłużania się rolników), a jedynie skumuluje długi w jednym miejscu. Gabinet zauważył, że zadłużenie polskiej wsi dynamicznie rośnie – dziś już wynosi 6 mld zł. 

Gabinet Cieni omówił uchwała w sprawie wykonania budżetu za 2017 r. i  zamknięcie rachunków budżetu państwa. Gabinet Cieni przypomniał okoliczności, w jakich ubiegłoroczny budżet został przyjęty: w głosowaniu na Sali Kolumnowej. Do dziś nie ma pewności, czy budżet został przyjęty w sposób zgodny z prawem - nie wiadomo, czy na sali było kworum, opozycja została pozbawiona swoich praw, mediom uniemożliwiono śledzenie głosowania itp. Gabinet odnotował też, że budżetowi bardzo pomogła wpłata z NBP. Planowane było 600 mln, a wpłacono – 8 mld. 

- Rzetelne recenzje – bolączka główna w środowisku akademickim

- Brak wymagań wobec studentów 

Ustawa o uczelniach wyższych : nie ma zgody na tę ustawę. To jest ustawa PiS-u, Kaczyńskiego, nie Gowina (Kaczyński wprowadził do niej 150 poprawek). Nie ma żadnego ułatwienia dla Gowina. Ta ustawa doprowadzi do podziałów. Niech się kłócą – niech sobie skaczą do oczu.

Silnie dzieli, mało poprawia. Skłóca, a nie poprawia. To jest promowanie najbogatszych i największych. To dotyczy dziewięciu uczelni. Reszta jest źle oceniona.